Piszę po kilkudniowej przerwie, trochę wsiąknąłem w ten klimat ulicy Khao San. Sumarycznie jestem w Bangkoku, ale po kolei.

Im bliżej wyjazdu z Polski, tym bardziej wydawało mi się to trudniejsze. To wszystko nie polega tylko na kupieniu biletów niestety. Aż dziw bierze ile rzeczy uwiązuje człowieka w jednym miejscu. Studentowi najłatwiej chyba, a potem już tylko gorzej. Mówię tu o sprawach formalnych, bliskich sercu każdemu obywatelowi. Z drugiej strony, kiedy sobie przeliczyłem ile „powininem” wziąć ze sobą bo się przyda, to powinienem zatrudnić jeszcze tragarza lub osiołka. Ogólnie zebrało się tego tyle co na obrazku, zrezygnowałem jedynie z polara na rzecz kubka🙂

DSCF6110

Mając duży i mały plecak, myślę że dam radę, ale jak sobie pomyślę, że będę się z tym tarabanił dłuższy czas, to coś na pewno poleci do kosza. Oj tak. Mamy 29go listopada, pogoda kiepska, buro, zimno (9 stopni) chwilowe opady deszczu. Generalnie tak wyposażony znalzłem się na lotnisku Balice. Ponieważ podróż odbywała się trzema łączonymi lotami, swój nadany przy odprawie bagaż zobaczyć mogłem dopiero na końcu podróży, choć i to nie jest takie pewne🙂 Plecak trzeba dobrze owinąć, można to zrobić na lotnisku za kilkadziesiąt złotych lub ekonomicznie. Pomny poprzednich doświadczeń kupiłem w markecie na „C” folię malarską 0,2mm w formacie 2m x 1,2m + taśmę klejącą. Mniej niż 10zł i dziesięć minut roboty a paczka wygląda tak:DSCF6111

Osom prawda? Z perspektywy czasu powiem że to było dobre rozwiazanie. W BKK paczka była pobrudzona, przytarta w paru miejscach ale nienaruszona i bez niespodzianek w środku.

Tymczasem mam parę przemyśleń nt bezpieczeństwa w samolotach i o lotach ogólnie. Mówić będę o linii Air Berlin i współpracującej Etihad Airlines. W Krakowie sczegółowe sprawdzanie, łącznie ze zdjęciem butów jako, że mają metalowe elementy. Osobno zadeklarować, że mam laptop, ktory musiał przejechac przez skaner w osobnym pudełku. Do Berlina w zasadzie jest tylko 1,5 lotu, ale i tak pasażerowie dostają kanapki i picie niealkoholowe do wyboru i za free. No ale Niemcy to wygodny naród, więc tak sie przyzwyczaili. W Berlinie już nie było zdejmowania butów ani wyciągania laptopa do osobnego skanowania. Sam rejs do Abu Dhabi był czarterowy więc full wypas. Najbardzie byłem zaskoczony w Abu Dhabi, ponieważ owszem kraj muzułmański, ale z przepisami to oni na bakier. Też laptopa nie musiałem wyciągać, butów zdejmować a i spokojnie w bagażu podręcznym miałem butelkę z piciem ok 0,5l z poprzedniego lotu. I da się:) Ale to nic. Lecę tymi liniami Etihad  (full wypas to mało powiedziane) natomiast do ciepłego posiłku dostaliśmy… ładne, stalowe sztućce. Nóż taki nawet ostry na szubku. Jakbym chciał to spokojnie mógłbym kogoś skrzywdzić. No kurde, a ja scyzoryka przy sobie mieć nie mogłem!

Również podczas trzeciego lotu poznałem takiego  Szwaba trochę młodszego ode mnie, ale pracującego jako elektryk więc od razu wzrosło moje zaufanie do niego🙂 Generalnie też miał taki sam plan na najbliższe dni czyli brak planu. Stwierdziliśmy, że razem bedzie łatwiej i dostalismy się do centrum BKK koleją Expres za 90BHT (1zł = 10,6BHT). Tam na przystanku poznaliśmy parkę Francuzów i razem pojechaliśmy taksą za 100BHT na Khao San Road…